chcę przełamać Twoje ściany
ujrzeć strach Twój pokonany
widzieć ufność i nadzieję
w chwili, gdy się pięknie śmiejesz
spojrzeć w oczy Twe jak w światło
myśląc “tak, nie było łatwo”
ale czując, że na zawsze
świat zbudujesz swoim blaskiem
zmienię trochę nie charakter
ale bóle złe, ostatnie
wyrywane z duszy łkanie
gniew burzący niespodzianie
będziesz siłą emanować
i przed nikim nie uchowasz
swego serca, co za miłość
może umrzeć
więc przeżyło
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz