jeśli śmierć przyjdzie dzisiaj
umrzemy ramię w ramię
składając w oddechu
ostatnie bólu znamię
mrok zasnuje nam oczy
na chwilę lub dłużej
aż ujrzymy jasność
pośród drżącej podróży
tak jak na początku
spleciemy nasze palce
pierwotnie jak wtedy
zwyciężymy w tej walce
bez historii, bez planów
w ogniu czystochłodnym
zasłużę na Ciebie
Ty też będziesz godny
ostatnie szeptanie
wedrze nam się w uszy
choć nasze zakończenie
nielicznych tylko wzruszy
bo tego gdzie się rodzisz
sam nie wybierasz
ale w życiu decydujesz
z kim zechcesz umierać
w popiół zmieni się każda
cząstka świadomości
pewnie nic nie zostanie
z dozgonnej miłości
ale wezmę Cię mocno
resztką ciepła wyśpiewam
ostatnią piosenkę
ostatnie tchnienie nieba
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz