znowu znikam, znowu tworzę
jasne gwiazdy Ci otworzę
bo znów płaczę, znów się plączę
cienkim śpiewem drgania łączę
lecz nie widzisz moich starań
kiedy z bólu się wyzwalam
ślepy wzrok Twój bada lustra
która z myśli nie jest pusta?
w której znajdę blask bliskości
pomruk młodej niestałości?
gdzie schowałeś nasze słowa?
przecież byłam już gotowa
złości miesza wiatru hałas
już nie modli się nikt za nas
ale nadal chcę Ci dawać
szczęście, choć to nie wypada
złożę szepty w Twoich dłoniach
ja - naiwna nieznajoma
bo nad głową moją gwiazdy
znów chcą zamknąć dotyk jasny
tak się plączę, płaczę znowu
szukam drżeniem swym sposobu
wyśpiewuję znów nieśmiało
czego serce nie doznało
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz