malowałeś o poranku
kawę w kubku, szczęście w dzbanku
okruszyny pocałunków
przez jasne firanki
słońce wpadało do szklanki
wspólnymi wargami piliśmy
to, o czym wcześniej śniliśmy
łaskotał aksamit pościeli
a myśmy tego nie chcieli
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz