jeśli zginąłbyś już teraz
to bym zeszła do Tartaru
bo nie wolno Ci umierać
musisz przy mnie siedzieć, w raju
gdybym usłyszała nagle
żeś w szpitalnym łóżku zasnął
pakt bym podpisała z diabłem
by Cię swoją mocą trzasnął
jeśli ktoś mi powie “słuchaj
przeszczep musi być już jutro”
nerkę bym wyrwała z brzucha
lekarzowi mówiąc “zrób to”
jeśli odejść postanowisz
z tego świata niespodzianie
to z kostnicy wyjmę trupa
i na nogi szybko staniesz
nie waż się na randkę udać
z krwią, ze śmiercią, z opuszczeniem
jedna, choćby głupia próba
to spokoju zakończenie
nie odpuszczę Ci i jeśli
zechcesz uciec mi w zaświaty
radość Twoją to przekreśli
nie wybaczę Ci przez laty
bo nie takie przeznaczenie
wymyśliłam dla nas, skarbie
razem mamy się zestarzeć
i z miłości zdechnąć marnie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz