Muszę uwolnić się od Twojego uścisku
Zanim zmiażdży moją duszę,
Chcę uleczyć ranę po pocisku,
Którym był Twój pocałunek.
Muszę przestać śnić o Tobie i o mnie,
To takie poplątane,
Muszę o Tobie zapomnieć,
Traktować jak obcą osobę.
Muszę przestać śnić o Twoim spojrzeniu,
Muszę wymazać Cię z pamięci,
Muszę oddać się zapomnieniu,
Przestać myśleć o Tobie wieczorami.
Twój pocałunek nie chce opuścić moich ust,
A Twój słodki szept uszu moich,
Chcę się tego pozbyć, wziąć nóż
I przeciąć więź łączącą mój sen z Twoim.
Zanim zmiażdży moją duszę,
Chcę uleczyć ranę po pocisku,
Którym był Twój pocałunek.
Muszę przestać śnić o Tobie i o mnie,
To takie poplątane,
Muszę o Tobie zapomnieć,
Traktować jak obcą osobę.
Muszę przestać śnić o Twoim spojrzeniu,
Muszę wymazać Cię z pamięci,
Muszę oddać się zapomnieniu,
Przestać myśleć o Tobie wieczorami.
Twój pocałunek nie chce opuścić moich ust,
A Twój słodki szept uszu moich,
Chcę się tego pozbyć, wziąć nóż
I przeciąć więź łączącą mój sen z Twoim.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz