fakt, nie mieliśmy nic
i nadal jesteśmy biedni
nosimy na barkach świat
oto nasz chleb powszedni
muskał nas brak za brakiem
pościeli nie było i wyznań
szczęście stało się wrakiem
oboje musimy to przyznać
a teraz, gdy można jedynie
wspomnieć subtelne iskry
wcale nie jest nam łatwiej
i zawahania nie prysły
bo nie mieliśmy niczego
złączeni dziecinną jednością
i w jasnej nadziei nędzarzy
chwile były naszą własnością
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz