NIEŚMIAŁO

wstydzę się trochę Tych wierszy
kwitnących pod Twoim zapachem
owszem, nie byłeś pierwszy
lecz byłeś pierwotnym latem

jedynym gorącym oddechem
nie w myślach tylko, lecz we mnie
wszystko co przedtem, to kruchość
wpisana tu nadaremnie

trochę to boli, troszeczkę
że uleciałeś z dymem
a ogień, co nie tknął nas jeszcze
opisze nas słabym rymem


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz