NA ZMARNOWANIE

tak wiele piosenek mogło być naszych
słów tyle, których nie trzeba tłumaczyć
nocy skąpanych w cieple czułości
gniewu z niepierwszej, nieznośnej miłości

tyle godzin, dni wpisanych w mijanie
obietnic tak dużo, że już tu zostaniesz
melodii spłodzonych pod niewiadomą
westchnień cichych z czułością świadomą

odcienie błękitu i krew pod tkankami
to wszystko na marne, to leży za nami
rzuciłeś to z bladym, suchym milczeniem
cisnąłeś bezdusznie o twardą ziemię


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz