Z BEZMYSŁU

dobrze Cię mieć
chociaż płaczę
bo Cię mam
i Ciebie nie mam
bo nie mogę
bo jesteś
ale jakby Cię nie było
ale przecież oddychasz
przecież drżę
gdy Cię słucham
znikam i pojawiam się
pod Twoim dotykiem
który nie istnieje
nie umiem zapomnieć

łudzę się w Tobie
kocham
mam Cię i nie mam
bo Cię tracę
gdy tracę wiarę
że przytulę Anioła
ale jesteś
grasz na mnie
jak na popsutym fortepianie
dźwięki skrzypią we mnie
i wychodzą pod kątem
dziwnym względem wszystkich norm
i choć jesteś
choć Cię nie ma
ciągle szukam

Twojego spojrzenia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz