Każdy kwiat jest jakiś inny,
Róże więcej kolców mają,
Już straciły swój niewinny
Wygląd, teraz ból zadają.
Uśmiech ludzki już nie cieszy,
W większy tylko wprawia ból,
Zdaje się, że każdy grzeszy
Tym, że szczęście dzieli w pół.
I nie widzę już wartości
Które kiedyś tak ceniłam,
Każdy dzień bez Twej radości
W płaczu tylko mi przemija.
Bez dotyku rąk gorących
Łzy do oczu ciśnie ktoś,
Powiedz, kimże jesteś, Ty,
Który wprawiasz w taką złość?
Czemu mi zadajesz ból,
Nie pozwalasz już się śmiać?
Strach zostawiasz mi, okropny
Tak, że aż się boję bać.
Róże więcej kolców mają,
Już straciły swój niewinny
Wygląd, teraz ból zadają.
Uśmiech ludzki już nie cieszy,
W większy tylko wprawia ból,
Zdaje się, że każdy grzeszy
Tym, że szczęście dzieli w pół.
I nie widzę już wartości
Które kiedyś tak ceniłam,
Każdy dzień bez Twej radości
W płaczu tylko mi przemija.
Bez dotyku rąk gorących
Łzy do oczu ciśnie ktoś,
Powiedz, kimże jesteś, Ty,
Który wprawiasz w taką złość?
Czemu mi zadajesz ból,
Nie pozwalasz już się śmiać?
Strach zostawiasz mi, okropny
Tak, że aż się boję bać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz