ANATOMIA ZAKOCHANIA

zamykam się na chwilę
uwaga moja biegnie
przez plątaninę żyłek
gdy tkanka krwista blednie

rozpędza się nieśmiało
aż słyszę, jak mnie skrobie
w środku, gdy chce przejście
zrobić w mej wątrobie

przesuwa się po każdym
z organów wewnętrznych
i tam, gdzie wiązki nerwów
powinny się spiętrzyć

dochodzi do żeber
przeciska się przez szczeble
bladych kości, których
układ znamy biegle

pod mostkiem przelatuje
z prędkością coraz większą
i nagle… stop!
                           już stoi
przed najważniejszą częścią

czerwone, pulsujące
serce twardo bije
a w nim - echo wszystkich
uczuć, które kryjesz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz