zawsze ciepła
otula i chroni
teraz nie jest nic warta –
- nie zastąpi dotyku dłoni
światła ulicznych latarni
znikają, odchodzą, gasną…
ludzie są bardzo marni
gdy los rozrzucał ziarna magii
jedno upadło za daleko
od pnącza udawanej odwagi
kolejne tykanie zegara mija
a mój oddech biegnie do Ciebie
i o taflę trudności się rozbija
wzrosłaś w złym miejscu, kochanie
albo to ja pomyliłam drogi
lecz kiedyś wszystko ode mnie dostaniesz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz