przeglądam minuty przeszłości
przeglądam się w swoich emocjach
i wiesz co? udało mi się
bo zwykle, gdy myślę po nocach
zwykle gdy myślę, to czuję
jak moja krew się wypala
jak moje serce zmęczone
przegrywa, chociaż się stara
zazwyczaj resztkami siły
i dzięki głupim domysłom
trzymam się na powierzchni
nie dając zabić się zmysłom
jednak wczorajszej nocy
zaszła tu drobna zmiana
i po raz pierwszy od dawna
nie byłam zamknięta w ścianach
nie byłam naiwna i mała
samotność przestała mnie niszczyć
nie zamierzałam płakać
pośrodku dymiących zgliszczy
chyba zasnęłam z uśmiechem
wreszcie nie mając łez w oczach
nie przyszła mi nawet do głowy
żadna straszna wizja prorocza
po prostu czułam się dobrze
jak dziecko, które nie widzi
tego co złe i nie myśli
nie zabija się smutkiem, nie wstydzi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz