miałeś mnie blisko, wiesz o tym
mogłeś wziąć ode mnie czego Ci brakło
i pewnie jeżeli do mnie przyjdziesz
znów przyjmę Cię bardzo łatwo
przywiążę się znowu bezmyślnie
uzależnię od Twojego swój uśmiech
i dalej za każdym razem
będę widzieć Cię nim nie usnę
gdyby wykrzesać trochę miłości
i zacząć budować w jasnych barwach
nie zrzeklibyśmy się smutku
lecz spajałaby nas jedność uparta
widocznie po prostu się nie da
otworzyć serca przed osobą
która ledwo trzyma się na nogach
od ciągłego uciekania przed sobą
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz