NADINTERPRETACJA

I
miałeś pomóc mi wzbić się na szczyt
przełamać wszystkie ściany
i tak jak jeszcze nikt
być przez mnie kochanym


mogłeś prostymi gestami
i odrobiną uwagi
stworzyć coś między nami
wymazać cały strach nagi


dłońmi całkiem sprawnymi
choć nieznającymi uczucia
mogłeś mnie w krótkiej chwili
uwolnić od wrogości przykucia


to było bardzo proste
na wyciągnięcie ręki
miałeś smutki radosne
i całkiem przyjemne udręki


banalne, może za nadto
jak szybko mogłeś uczynić
moją duszę kochaną
moje oczy - lepszymi


patrzyłabym na to wszystko
z dobrego punktu widzenia
a teraz dogasa ognisko
nadziei, topimy się w cieniach


II
dziwnie jest pisać do Ciebie
splatać emocje jak wianki
wiedząc, że nie zyskam nigdy
miana Twojej kochanki


czuję się bardzo głupio
boję się innym pokazać
jak mocno wryłeś się we mnie
jak trudno jest Cię wymazać


chciałabym być silna
lecz kiedyś sobie uroiłam
że w Tobie znajdę oparcie
że z Ciebie bierze się siła

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz