CHOROBA

Ta miłość jest jak choroba,
Na którą leku nie wynaleźli,
Trzeba ją w sobie chować,
By jej inny nie znaleźli.

Ta miłość niczym wirus zły
Rani od środka mnie,
Wywołuje gorzkie łzy
Co wieczór przed snem.

Ta miłość nowotwór przypomina,
Od środka zabija serce,
Gdy Cię widzę grunt się ugina,
A choroba chce więcej, więcej.

Ta miłość wyjada moje serce,
Przez nią ono obumiera w głębi,
Opętuje też moje ręce, które
Brak Twojego dotyku gnębi.

Ta miłość od środka mnie zabija,
Dla siebie muszę zatrzymać urazy,
Złą chorobę przypomina,
Lekiem są dwa wyrazy,

Ale Ty ich nie powiedziałeś.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz